Miłość w przededniu powstania styczniowego, czyli “Trzy zimy” Magdaleny Kopeć

Bardzo lubię książki historyczno – obyczajowe, dlatego z wielkimi nadziejami i sporą ciekawością sięgnęłam po debiutancką powieść Magdaleny Kopeć pt. “Trzy zimy“. Moje oczekiwania nie zostały zawiedzione, a książka okazała się niezwykle interesująca. Tak bardzo mnie wciągnęła, że około 500 stron przeczytałam w dwa wieczory, co nie zdarza mi się zbyt często. To na pewno nie był stracony czas, wręcz przeciwnie – udało się przeżyć niezwykle ciekawą przygodę. Z pełną świadomością mogę stwierdzić, iż debiut autorki okazał się nad wyraz udany. Mam nadzieję, że niebawem Magdalena Kopeć wyda kolejną swoją książkę, czekam na to z niecierpliwością.

Czy w tak trudnych czasach miłość może przetrwać?

Akcja powieści “Trzy zimy” toczy się w latach sześćdziesiątych XIX wieku, czyli tuż przed wybuchem powstania styczniowego. Atmosfera w Królestwie Polskim jest dość trudna, nerwowa, czuć to napięcie, które zwiastuje wybuch powstania. W tych trudnych czasach przyszło żyć Mariannie Sobierajskiej, która jest córką polskiego ziemianina, prawdziwego patrioty. Ojciec głównej bohaterki ze względu na trudne czasy wchodzi w interesy ze szlachcicem rosyjskiego pochodzenia – Andrzejem Rohowem, w którym Marianna się zakochuje. Jednak ich uczucie nie ma szansy się rozwinąć, gdyż wiele osób jest im nieprzychylnym, gdyż dzieli ich naprawdę wiele, a przede wszystkim kwestie polityczne i obyczajowe. Jak potoczy się relacja tych dwojga? Czy ich miłość przetrwa? Czy trudne czasy i różne konwenanse pozwolą im być razem? Jak będzie wyglądała historia tych dwojga? Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów dotyczących fabuły, dlatego zachęcam każdego do sięgnięcia po tę powieść. Naprawdę warto.

Udany debiut

Trzy zimy” to udany debiut Magdaleny Kopeć. Od początku książki miałam nieodparte wrażenie, że autorka ma dużą wiedzę na temat tego, o czym pisze. Moje wrażenie okazało się słuszne, gdyż autorka z wykształcenia jest historykiem. Był to dla mnie ogromny plus, gdyż bardzo lubię powieści, które bardzo mocno osadzone są w konkretnych czasach i mają wyraźne tło historyczne. W książce są bardzo dobrze pokazane realia epoki, w jakich toczy się akcja powieści. Fabuła książki zarysowana jest bardzo dokładnie, akcja toczy się nieśpiesznie, ale cały czas posuwa się do przodu, co sprawia, że czytelnik nie ma ochoty na przerywanie czytania. Bohaterowie książki narysowani są niezwykle ciekawie i realnie, dopracowani są w każdym calu. Duże wrażenie zrobiła na mnie przemiana, jaka dokonała się w Mariannie, która z romantycznej dziewczyny staje się prawdziwą, mocną kobietą.

Powieść Magdaleny Kopeć to książka, która polecam każdemu. Warto ją przeczytać, aby przenieść się w te trudne, ale zarazem bardzo interesujące czasy.

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Bogactwo i sława bez miłości jest niczym, czyli “Dziennik Noel” Richarda Paula Evansa

Jestem wielką fanką twórczości Richarda Paula Evansa, dlatego tym chętniej sięgnęłam po jego najnowszą powieść, czyli po “Dziennik Noel” (https://www.taniaksiazka.pl/dziennik-noel-richard-paul-evans-p-1300082.html). Jak dotąd książki tego autora nigdy mnie nie zawiodły, więc z pewnymi obawami zaczęłam czytać jego najnowsze dzieło. Skąd te obawy? Wynikały one przede wszystkim z wysokich oczekiwań, jakie miałam wobec tej książki. Zapewniam jednak, że się nie zawiodłam. Powieść była świetna, czytało się ją naprawdę dobrze i szybko. Można powiedzieć, że pochłonęłam ją w dwa wieczory, co zdarza mi się niezwykle rzadko. Historia, jaka została opisana przez autora, jest tak wciągająca, że nie mogłam doczekać się, jak zakończy się ta fabuła, chciałam wiedzieć, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Jednym słowem – jest to powieść porywająca.

Trudne powroty do przeszłości

Głównym bohaterem najnowszej powieści Evansa jest Jacob Christian Churcher. Jest on znanym pisarzem, który na swoim koncie ma wiele bestselerów, a czytelnicy go kochają. Prowadzi on z pozoru udane życie, z którego powinien być w zasadzie zadowolony, ale nie do końca wygląda to tak cukierkowo. Ma sławę, pieniądze, ale w głębi serca jest on ogromnie samotnym człowiekiem. W życiu brakuje mu tej prawdziwej, bezinteresownej miłości. Z powodu śmierci matki, do której dochodzi tuż przed świętami Bożego Narodzenia, Jacob wraca do swojego rodzinnego domu, gdzie czeka go dość trudny czas. Nasz bohater musi uporać się ze swoją przeszłością, musi sobie wszystko poukładać. Nie będę zdradzać jednak zbyt wiele z fabuły książki, gdyż nie chcę psuć czytelnikom tej przyjemności, jaka płynie z poznawania treści książki osobiście.

Czy Jacob Churcher to Richard Evans?

Mam naprawdę ogromne wrażenie, że “Dziennik Noel” to najbardziej osobista książka Evansa. Znajdziemy w niej bowiem wiele podobieństw, jakie zachodzą między głównym bohaterem a autorem powieści. Autor ma naprawdę bogate pióro, które jednocześnie jest lekkie, ale i porusza trudne tematy. Potrafi on pisać tak, iż trafia w najdalsze zakątki duszy czytelnika i porusza to, co dawno było już uśpione. Autor ma niezwykły talent opisywania rzeczywistości w sposób nieprawdopodobny, wręcz magiczny. Jest to książka pełna melancholii, smutku, samotności, ale również jest w niej radość, miłość. To powieść, która zmusza do przemyśleń, przynosi ona wiele refleksji. Bohaterowie wykreowani przez Evansa to postaci, które wzbudzają ogromną sympatię. Po prostu nie da się ich nie lubić, a jednocześnie czytelnik nie zawsze jest w stanie popierać ich wybory, zachowania.

Jeśli lubisz  dobre książki obyczajowe, w których przewija się także element miłosny, to jest to pozycja dla Ciebie. Zachęcam do przeczytania tej książki i wyrobienia sobie na jej temat własnego zdania. 

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com